zaplanuj swoją podróż palcem po mapie
Tym razem jednak w podróż wybieramy się z "Dzieckiem na Warsztat" jedynie palcem po mapie. Wcześniej odwiedziliśmy już Tajwan i Afrykę, teraz kolej na Amerykę Południową. Tematem przewodnim miały być święta i tradycje, ale jakoś zupełnie nie miałam pomysłu jak za to się zabrać, więc o Świętach będzie bardzo niewiele.
Legenda oznacza nie tylko opowieść o zamierzchłych czasach i niezwykłych miejscach lub osobach. Istnieje jeszcze coś takiego, jak LEGENDA MAPY - umieszczona na dole mapy, zazwyczaj po prawej lub po lewej stronie. Jest to tekst objaśniający mapę, co oznaczają niektóre obiekty na niej albo kolory.
Zarezerwuj atrakcje. Do wyboru masz tysiące atrakcji, dzięki którym przeżyjesz wakacje swojego życia. Opowiemy Ci, jakie wycieczki możesz odbyć w Maladze, jeśli masz tylko dwa dni. Odkryj, jakie są niezbędne elementy twojej wizyty | spain.info.
Główne cechy krajobrazu wyżynnego w Polsce to: pofałdowana powierzchnia terenu, charakterystyczne formy terenu – skałki, wąwozy, skarpy, jaskinie, zróżnicowane pokrycie terenu. 1.Lorem ipsum dolor sit amet consequiat. Krajobraz wyżynny. Pas pobrzeży. Niemal całe polskie wybrzeże pokrywają piaszczyste plaże.
W okienko wpisz taka cyfre aby liczba byla podzielna odpowiednia przez 3, 5, 9 jezeli jest wiecej niz jedno rozwiazanie zapisz je obok a liczba podzielna przez 3 ;37 21 b podzielna przez 3; 111 c podzielna przez; 9 125 1 d podzielna przez 9; 82 2 e liczba podzielna przez 3 ale nie podzielna przez 9 ;21 02 i 5 505 f liczba podzielna przez 5 ale nie jest podzielna przez 9; 753 5 i 222 0 zad1
Er Sucht Sie Für Eine Nacht. Praga, czyli oczywiście Złota Uliczka, Hradczany i Most Karola, a poza tym liczne place, muzea, osobliwości, kościoły, synagogi… Po prostu ciekawe miasto, które warto zobaczyć. Wszystkie interesujące atrakcje znajdziesz w inspirującym przewodniku po Pradze. Mapa dołączona do przewodnika po Pradze pokazuje opisane miejsca (wraz z ich rodzajem, oznaczonym kolorem) i wskazuje stronę, na której znajdziecie opis. Dzięki niej już nie musisz wertować kartek, by znaleźć interesujące Cię miejsce. Sprawdź wszystkie ciekawostki oraz zdjęcia i opisy atrakcji, jakie znajdziesz w tym przewodniku po Pradze i zaplanuj dokładnie wycieczkę po tym pięknym mieście. Układ przewodnika jest czytelny, a polecone knajpki i miejsca szczególne są niewątpliwym atutem!
Podróż marzeń to wyzwanie. Ale jakie wspaniałe… Taką podróż marzeń każdy ma chyba gdzieś w planach. Już nic nas prawie nie ogranicza: świat się skurczył, dotrzeć można niemal wszędzie, mając do wyboru najbardziej dogodny środek lokomocji, od roweru poczynając, na transatlantyku kończąc. Co ciekawe, ludzie zamiast realizować to swoje marzenie zamykają się na etapie, który doskonale oddaje dowcip: – W tym roku znowu chcę polecieć do Indii. – A w zeszłym roku byłeś? – Nie. Ale w zeszłym roku też chciałem…” Czas ucieka, mijają kolejne lata, a nasza podróż marzeń wciąż jest spychana na koniec kolejki. Szkoda… Jesteśmy inni, więc i nasze marzenia są inne. Jeden pragnie zaliczyć wypasione dwa tygodnie w hotelu Burdż al-Arab w Dubaju, dla kogoś innego pełnią szczęścia będzie wyprawa rowerowa wzdłuż Wisły albo oswajanie Grenlandii. I wszyscy czekają na „lepszy moment”, ale ten nie nadchodzi. Zwykle główną barierą jest kwestia finansowa. Ale czy powinna? Zrób plan Zanim powiesz sobie: „Nie stać mnie”, dokładnie zweryfikuj swoja wiedzę na ten temat. Być może jest coś, co sprawi, że twoja podróż marzeń stanie się realna? Poza tym, taką podróż przygotowuje się dłużej niż z miesiąca na miesiąc i nostalgiczne przesuwanie palcem po mapie, suto okraszone westchnieniami nie pomoże. A więc – jak to zrobić? Zacznij od planu – dokąd i kiedy. Pora roku ma olbrzymi wpływ na cenę, tak więc może warto zweryfikować swoje plany i przemyśleć inny termin, o ile właśnie określone pora roku tego nie wymaga. Może ceny są wtedy niższe, a turystów na tyle, żeby nie czuć się jak w szczycie sezonu na deptaku w Międzyzdrojach. No, chyba że ktoś akurat to lubi. Oferta biura podróży czy własna fantazja Uderz do biura podróży lub agenta turystycznego. On najlepiej będzie wiedział, dlaczego oferta „first minute” jest dla ciebie lepsza od „last minute”, a może na odwrót. Taka wiedza to podstawa. Wiedząc o „sztuczkach” touroperatorów najtwardsi zawodnicy, o żelaznych nerwach i nieposkromionym apetycie na adrenalinę potrafią wyruszyć na jedno z europejskich lotnisk i tam poszukać najtańszej oferty, inni spokojnie i cierpliwie przeczesują internet w poszukiwaniu superokazji. Jeżeli masz swój pomysł, wzmacniaj go doświadczeniem, którym dzielą się inni w mediach społecznościowych. Żadna, nawet najlepiej przygotowana reklama nie wskaże „słabych” punktów miejsca, czasu czy okoliczności, ale opinie zaprawionych obieżyświatów mogą być niezwykle cenne i przygotować Cię na niespodziewane sytuacje. Podróżowanie samotne czy z towarzystwem Duże znaczenie ma to, czy wybierasz się rodzinnie, czy raczej poszukujesz oddechu. Rodzinnie jest z pewnością taniej. Touroperatorzy chcą szybko zapełnić listę chętnych na wybrany termin, bo wtedy czarter samolotu się opłaci, a i hotel inaczej liczy za kilka pokoi od razu. Ale jeżeli nikt nie chce lub nie może Ci w tej podróży – z różnych przyczyn – towarzyszyć, znalezienie korzystnej oferty się komplikuje. Smutna prawda jest taka, że single nie są dla przemysłu turystycznego szczególnie istotni: ceny za „jedynki” w hotelu czy bilet na samolot poza czarterem znacząco zawyża koszty. Ale i na to jest rada. Skoro jest nisza na rynku turystycznym, należy ją zapełnić. Powstają biura, które nie dość, że proponują ofertę dla singli na korzystnych warunkach, to jeszcze organizuje wyjazdy w miejsca odległe, poza przyjętym, mocno wyświechtanym schematem zwiedzania. Unikają zawrotnego tempa i pokazują znane miejsca z nieznanej perspektywy. Zweryfikuj koszty i zaplanuj budżet podróży Kiedy już znasz miejsce i termin, należy ustalić niezbędne koszty, zestawić je z aktualnymi możliwościami i dobrze się przygotować do ich poniesienia. Oferty wakacyjnych wypraw, szczególnie tych zagranicznych, mają różny zakres i naprawdę nie trzeba korzystać z wieczoru folklorystycznego, skoro romantyczny spacer i kawa wypita w zacisznej kawiarence odda klimat miejsca dużo lepiej niż impreza , która jest z pewnością ciekawa, ale czy dla każdego? Jak sama nazwa wskazuje – większość atrakcji w ofercie jest fakultatywna, a więc nieobowiązkowa. I najważniejsze – nie przeliczaj wszystkiego na złotówki! To niepotrzebna frustracja. Skoro wiesz, ile możesz wydać podczas całej podróży, po prostu rozsądnie gospodaruj kasą. Taka zasada sprawdzi się też w kraju – unikniesz stresu, a na pewno nie wrócisz wcześniej niż to było zaplanowane. Znajdź źródło finansowania Wszystko ok, ale… skąd na to wziąć? Opcji jest sporo. Dla zdyscyplinowanych żadnym problemem nie będzie comiesięczne odkładanie określonych kwot, innym pasować będzie pożyczka krótkoterminowa i jej spłata po przyjeździe. Osobiście polecam utworzyć subkonto i jako zlecenie stałe odprowadzać nieduże w skali miesiąca kwoty, a zaręczam, że po kilku miesiącach rosnące zapasy nas mile zaskoczą. No tak, już słyszę te pytania: „Zaoszczędzić?! A z czego?” No cóż, gdy się dąży do realizacji marzenia, nic nie powinno nas od tego marzenia odsuwać. Można kupować mniej kolorowych magazynów, kawę z przyjaciółką wypić w domu, a wszystkie niezjedzone w ciągu roku słodycze dadzą nam gigantyczną satysfakcję, gdy już założymy bikini. Jedno jest pewne – taką podróż wspomina się całe życie, a obrazy zapisane pod powiekami w dowolnej chwili przeniosą nas w tam, gdzie nasze marzenia się ziściły. Odrobina wysiłku włożona w dobry i przemyślany plan to naprawdę niewiele w porównaniu z tym, co przeżyjemy.
Podróże Witajcie w 10 już odcinku naszej zalajkowanej serii „podróże palcem po mapie”. Dziś udajemy się na pogranicze słonecznej Hiszpanii i Portugalii. Na samym dole tego wpisu znajdziecie linki do 9 poprzednich odcinków, więc jeśli nie czytaliście to zapraszamy do lektury 🙂 Na pierwszy rzut oka ciężko jest zauważyć 720 metrowy „kabel” wiszący nad ziemią, który łączy hiszpańskie Sanlucar de Guadiana z portugalskim Alcoutim. Dlaczego pisze o jakimś kablu? Odpowiedź jest dość zaskakująca – otóż ten 720 metrowy „kabel” to jedyne na świecie miejsce, gdzie możecie przekroczyć granicę zjeżdżając ze średnią prędkością 70-80 km/h na linie. Co więcej ten szybki i krótki (trwa niewiele ponad minutę) przejazd odbywa się nad płynącą dołem rzeką Gwadianą. Platforma startowa znajdująca się po hiszpańskiej stronie rzeki umieszczona jest na wysokości około 100 metrów nad poziomem morza, podczas gdy „lądowisko” umieszczone po stronie portugalskiej znajduje się na wysokości około 15 metrów. Na koniec najlepsze – pokonując 720 metrów w ciągu minuty, „przenosicie się w czasie” o godzinę, gdyż pomiędzy Hiszpanią i Portugalią różnica czasu wynosi właśnie jedną godzinę. 🙂 Po portugalskiej stronie na turystów czeka prom, który transportuje ich powrotem do Hiszpanii. Średnio w ciągu godziny z przejazdu korzysta około 24-30 osób, a koszt to 15 euro. Gdybyście byli w tych stronach to możecie skorzystać z tej niesamowitej przejażdżki, pamiętajcie tylko, że od drugiej połowy Listopada do drugiej połowy Lutego jest nieczynne. Za dodatkową opłatą chętni mogą otrzymać certyfikaty przejażdżki, kupić zdjęcia lub nawet wypożyczyć kask z kamerką GoPro żeby nagrać przejazd. Dla przypomnienia w poprzednich odcinkach byliśmy już w podwodnym hotelu w Zanzibarze (klik), na tajemniczych Wyspach Diomedesa (klik), nad różowym Jeziorem Hillier w Australii (klik), w Japońskim parku rozrywki, gdzie pokazywałem wam nurkujący rollercoaster (klik), na Ścieżce Króla w Hiszpanii (klik), podziwialiśmy niesamowite widoki nad jeziorem Karakul w Tadżykistanie (klik), podróżowaliśmy wyjątkową koleją w Chile (klik), pokazywałem wam Wrota Piekieł w Turkmenistanie (klik), a ostatnio byliśmy na pieknych wyspach Raja Ampat (klik). źródło:
Cudze chwalicie, swego nie znacie. Przecież nasz kraj ma mnóstwo miejsc, które warto zwiedzić, a pomoże Ci w tym polska mapka-zdrapka z opisem naszego pięknego kraju! Mapka zdrapka – Polska w formie wielkiej zdrapki przedstawia cały kraj. Idealnie nada się do rozwijania Twojej podróżniczej pasji – niezależnie od tego, czy wolisz tylko jeździć palcem po mapie, czy rzeczywiście zwiedzać interesujące miejsca. Zdrap polskie miasta, w których już byłeś i zaplanuj kolejną wycieczkę do miejsc, które chcesz zobaczyć następnym razem. Pomoże ci w tym lista miejsc do odwiedzenia znajdująca się na dole mapy - dzięki niej nie przeoczysz żadnego interesującego miejsca oraz atrakcji turystycznych w Polsce, do których warto się wybrać. Możesz dodatkowo zdrapać europejskie kraje, które odwiedziłeś, ponieważ obok mapy Polski znajduje się również pomniejszona mapa Europy! Mapka Zdrapka to świetny pomysł na prezent nie tylko dla zapalonych podróżników, ale także dla marzycieli, którzy ciągle planują swoją podróż życia. Można ją wręczyć jako upominek z okazji urodzin, imienin albo jako prezent przed zbliżającymi się wakacjami lub większą wyprawą. Mapa sprawdzi się także jako prezent dla uczniów mających problemy z geografią – nauka wychodzi dużo lepiej, kiedy zamiast wkuwania, zdrapujesz miejsca, których musisz się nauczyć! Gadżet w skrócie: mapa Polski, na której możesz odznaczać cele twoich podróży z pomniejszoną mapą Europy pokryta specjalną złotą folią, jak zdrapka z loterii idealna dla osób sporo podróżujących świetny prezent dla patriotów lub obcokrajowców Polską oczarowanych rozmiary: 86,4x60,6cm oprawiona będzie stanowiła ciekawą ozdobę mieszkania elegancka tuba, w którą zapakowana jest mapa to kolejny powód by zakupić ten produkt jako prezent
- Sandra, ale Ci zazdroszczę, też chciałbym tak podróżować... - No to podróżuj - Jak będę mieć hajs to zacznę Także no. Ile to już razy słyszałam jak moi znajomi snują marzenia o podróżach, a gdy tylko zachęcę ich do działania bronią się faktem, że funduszy brak, że życie studenckie, trochę bida i skoro nie ma na piwo to tym bardziej na zwiedzanie Rzymu. I co tu zrobić? Ograniczać swoje eskapady do tych palcem po mapie, czy ogarnąć się, zarobić kilka groszy i uświadomić sobie jeden ważny fakt:Możesz podróżować tanio Na pytanie, które ma rekordową liczbę zapytań "Jak podróżować za darmo?" Odpowiadam - Nie da się, nic nie ma za darmo. Czy jak to się u nas mówiło, za darmo można dostać tylko w mordę. Owszem, niektórzy wyruszają szukać przygody bez pieniędzy, ale ostatecznie aby ją kontynuować po drodze w jakiś sposób muszą zdobyć środki. Jednak to, że za darmo nie można, nie jest wymówką dla rezygnacji z podróżowania. W dzisiejszych czasach tanich lotów, couchsurfingu czy aplikacji z promocjami wycieczki nie są już rozrywką zarezerwowaną dla bogaczy. Mam już za sobą kilka krótszych i dłuższych podróży, sporo błędów na których się nauczyłam i sporo wniosków, których wysnucie ułatwia mi podróżowanie teraz. Postanowiłam więc zebrać rady, które chętnie przekazałabym Sandrze z przeszłości, aby zaoszczędzić - jej stresu i oczywiście samodzielnie zorganizować tanie wakacje? 1. Planuj z wyprzedzeniem Spontan jest super i przybijam piąteczkę wszystkim osobom, które o północy potrafią wpaść na pomysł o wyruszeniu w świat i rano być już w drodze w nieznane. Albo chociaż na S7, pędząc do Radomia. Zdarzyło się i mi, ale raczej na mniejszą skalę i krótszy dystans (trochę dalej niż Radom), bo na więcej zawartość kieszeni w danym momencie nie pozwalała. Szukając lotów z dużym wyprzedzeniem, możemy znaleźć okazyjne oferty i za lot w dwie strony zapłacić mniej niż 100 czy 50zł. Korzystaj z wyszukiwarek lotów takich jak - umożliwiają sprawdzenie jak ceny rozkładają się w różnych miesiącach bądź po prostu sugerują najtańszy miesiąc. Polecam też portal - autorzy na bieżąco wynajdują dla nas super oferty. Jeden haczyk - niektóre ceny są tak niskie, bo lot odbędzie się za trzy albo sześć miesięcy, więc trzeba sobie wszystko dość wcześnie zaplanować. Moja rada? Jeśli widzisz super okazję, kup bilet! Jeżeli nie masz pewności, że w danym terminie podróż będzie niemożliwa, zaryzykuj. Świadomość, że lot jest już zarezerwowany zmotywuje Cię do uzgodnienia urlopu, czy ustawienia swojego planu tak, aby podróż się odbyła. 2. Korzystaj z darmowych atrakcji turystycznych, zwiedzaj muzea bezpłatnie Zwiedzać możesz za darmo! Wiele miast oferuje nieodpłatny wstęp do większości muzeów (np. Paryż, dla obywateli UE poniżej 26 roku życia bądź Londyn) lub wstęp na zasadzie "zapłać co łaska" popularny w Nowym Jorku - muzeum sugeruje cenę, ale to od Ciebie zależy ile zapłacisz. Jeżeli możesz dać tylko dolara czy dwa, nikt krzywo na Ciebie nie spojrzy. W wielu krajach muzea oferują darmowy wstęp raz w miesiącu (znów Paryż, dla osób spoza UE i tych powyżej 26 roku życia) lub tygodniu (np. muzea w Madrycie, Barcelonie) W dni darmowego wstępu może być tłoczno! Przyjdź 30-60min wcześniej i zajmij miejsce, lub bądź pierwszy w kolejce. Wtedy masz pewność, że wejdziesz do środka i nie zabraknie Ci czasu na zwiedzanie. Będąc w Madrycie, zaplanowałam zwiedzanie Prado na piątkowy wieczór (muzeum oferuje darmowy wstęp od godziny 18) Na miejsce dotarłam chwilę po 18, trochę za późno - kolejka ciągnęła się dookoła muzeum i mimo długiego czekania nie udało mi się już wejść. Jeżeli chcesz poznać historię miasta i usłyszeć kilka ciekawostek z nim związanych, wybierz się na pieszą wycieczkę z przewodnikiem! "Free walking tours" znajdziesz w prawie każdym mieście będącym destynacją turystyczną. Prowadzone są w języku angielskim, trwają zwykle około 2h i działają na zasadzie "zapłać ile chcesz" - Ja je uwielbiam! Póki co ludzie którzy mnie oprowadzali byli młodzi i pełni pasji, a o historii mówili w mega ciekawy i lekki sposób! Jeżeli atrakcje które Cię interesują są odpłatne i nie ma możliwości zobaczenia ich za darmo, poszukaj informacji o pakietach turystycznych albo kartach, które pozwalają zwiedzać taniej. W Londynie przy zakupie karty TRAVELCARD (do poruszania się po mieście) na STACJI KOLEJOWEJ (koniecznie tam, bilety kupione na stacji metra czy w punktach turystycznych nie są objęte promocją!) możecie skorzystać z oferty 2FOR1, która pozwala na zakup dwóch biletów na atrakcje (np. London Eye, London Aquarium czy Muzeum Figur Woskowych) w cenie jednego. Londyn do tanich nie należy, więc jeżeli podróżujesz w duecie, możesz w ten sposób zaoszczędzić kilka groszy. 3. Nie daj się oskubać na jedzeniu Jeżeli nie chcesz zbankrutować na wakacjach, nie kupuj w restauracjach na starówkach czy w lokacjach typowo turystycznych. Kibicuję próbowaniu lokalnych specjałów i kontrolowanie wydatków wcale nie oznacza żywienia się w fast-foodach! Chociaż niech pierwszy rzuci kamień ten, kto na emigracji nigdy nie skręcił do Maka! Staraj się zbadać temat, zanim gdzieś polecisz. Jakie restauracje i knajpy polecają mieszkańcy? Jakie oferty zniżkowe udostępnia aplikacja La Fourchette / The Fork ? La Fourchette to po naszemu "widelec" - francuska apka pozwalające na rezerwacje stolika w restauracji z dużymi zniżkami - każda knajpa ma swoje zasady na jakich udziela promocji, zazwyczaj musisz wybrać przynajmniej przystawkę + danie główne, lub danie główne + deser. Naprawdę się opłaca! Póki co Widelec działa w 10 krajach, w tym 9 europejskich. Będąc w Madrycie zauważyłam, że większość restauracji w ciągu tygodnia (poza weekendami) oferuje promocyjne lunche za około 10 euro - w cenie przystawka, danie główne, deser i coś do picia. Wiedząc o tym, można poprosić o "menu dnia" czyli okrojoną ofertę właśnie w tej cenie i oszczędzić w podróży. 4. Nie bój się hostelu albo... cudzej kanapy Skuszony wyjątkowo niską ceną biletu decydujesz się na lot. Duma Cię rozpiera - w końcu po długich poszukiwaniach odkryłeś super okazję! Podekscytowany nie chcesz czekać, więc od razu bierzesz się za szukanie hotelu i tutaj... cóż, ekscytacja opada. To tak drogo? I co teraz zrobić? Przede wszystkim - nie nastawiaj się tylko na hotele! Tańszą, a czasem nawet przytulniejszą opcją, może być - jest to serwis który umożliwia udostępnienie swojej kanapy, pokoju czy pustego mieszkania pod wynajem turystom. Minusy? Lokale udostępniane są przez właścicieli prywatnych, więc czasem tydzień bądź dwa po rezerwacji możemy dostać informację, że pokój jednak nie będzie dostępny bo córka wcześniej wróciła z Ameryki. Pieniędzy nie stracisz, ale pewność, że masz gdzie spać od momentu kliknięcia "rezerwuj" to jednak komfort. Rejestrując się na stronach albo za pomocą zapraszającego możesz zaoszczędzić:105zł poprzez airbnb [KLIK] lub 50zł przez booking [KLIK] Oczywiście linki którymi się dzielę są wyprowadzone z mojego konta, więc w momencie kiedy Ty zyskasz, ja również :) Później możesz dzielić się linkiem ze swoimi znajomymi i... oszczędzać na podróżach. Jeszcze taniej? Spróbuj hostelu! Rezerwacja pokoju prywatnego z jednym czy dwoma łóżkami zwykle w ogóle się tam nie opłaca, ale sale sypialniane nie są takie straszne, jak je malują! To świetne rozwiązanie dla osób podróżujących samotnie, albo dla dużych grup 4+ (wtedy możecie wziąć całą salę sypialnianą dla siebie i zapłacić grosze) Jeszcze taniej?! Albo może za darmo? Pozostaje Couchsurfing! Couchsurfing to korzystanie z czyjejś kanapy, łóżka, pokoju czy kawałka podłogi bez opłat. Osoby które udostępniają swoje mieszkania couchsurferom są zwykle bardzo otwarte na zawieranie nowych znajomości, chętnie dzielą się wiedzą o swoim kraju/mieście i mogą być świetnym towarzystwem w trakcie zwiedzania albo przy porannych pogawędkach w kuchni. Pamiętaj aby zabrać dla swojego hosta (czyli osoby, która udostępnia Ci miejsce noclegowe ) jakiś upominek z naszego kraju. Coś słodkiego, pocztówkę, flagę, butelkę alkoholu czy co Ci tam do głowy przyjdzie. Taki mały gest to dobry sposób na podziękowanie za uprzejmość. 5. Zredukuj bagaż do niezbędnego minimum Tanie linie lotnicze oferują loty w niskich cenach, ale za bagaż rejestrowany czasem liczą więcej, niż za sam lot. Takie życie! Jeżeli lecisz gdzieś na weekend, czy nawet na kilka dni, spakuj się w walizkę podręczną. Można! (Uwierz mi - skoro ja potrafię, to Ty tym bardziej) - Nie pakuj ręcznika, jeżeli wynajmujesz pokój w hotelu - Pełnowymiarowe kosmetyki zastąp miniaturkami (lub przelej je do specjalnych zestawów 100ml buteleczek podróżnych) - Ciuchy ogranicz do minimum, to co jest najcięższe lub zajmuje najwięcej miejsca, załóż na siebie - NIE PAKUJ NIEPOTRZEBNYCH GŁUPOT Jeżeli wybierasz się gdzieś na długo, albo tak jak ja, nie jesteś pewien kiedy wrócisz albo o ile pór roku zahaczysz i musisz zabrać ze sobą naprawdę (pewnie potrzebujesz mniej niż "naprawdę") dużo rzeczy staraj się nie przekroczyć dozwolonej wagi (zwykle 20-23kg) Ale jeżeli wiesz, że będziesz mieć więcej i serio nie potrafisz ograniczyć bagażu (Sandra podróżuje - edycja 2012), wykup drugą walizkę - nie musisz jej w rzeczywistości posiadać. Wykupienie drugiej walizki zazwyczaj jest DUŻO tańsze niż zapłacenie za nawet 2kg nadbagażu na lotnisku. Wiele linii zezwala na łączenie wykupionego bagażu, dopóki jedna walizka nie przekracza dozwolonych ogólnie 32kg. Ale serio, zmieścisz się w 23. Zaczęłam od podróży na kilka miesięcy z dwoma wypchanymi walizami, dzisiaj latam na zasadzie "kiedyś wrócę, nie wiem kiedy" i mieszczę się w jedną. 6. Zabierz przekąskę na lotnisko Jeżeli Twój budżet jest ograniczony, zamiast płacić majątek za kanapkę w samolocie albo lunch na lotnisku, lepiej zaoszczędzić kilka groszy i zjeść jakiś lokalny przysmak w miejscu, do którego zmierzasz. O ile wodę musisz kupić po przejściu przez kontrolę bezpieczeństwa, nikt nie zabrania Ci zabrać do samolotu jedzenia. Dotarcie na lotnisko, odprawa, security control, boarding, lot, odebranie bagażu, kolejna podróż z lotniska - wszystko to może zabrać trochę czasu, a Ty zapewne zgłodniejesz. Bądź na to przygotowany - zamiast kupować jedzenie na lotnisku, miej ze sobą kanapkę, coś do przegryzienia. 7. Uważaj na koszt internetu Korzystanie z transmisji danych podczas pobytu za granicą, może być brutalnie kosztowne. Za 1MB danych na terenie krajów 2-3 strefy (kraje europejskie poza UE oraz Turcja) zapłacisz nawet 30-40zł. Auć. Od połowy czerwca 2017 zmieniły się zasady opłat za roaming na ternie Unii Europejskiej co może oznaczać zdecydowanie tańsze korzystanie z internetu. Zanim jednak ochoczo włączysz tryb danych komórkowych będąc za granicą, zorientuj się jak rozlicza to Twój operator. W moim wypadku - za korzystanie z telefonu i małej (serio małej, ale wystarczającej dla mnie) ilości internetu na terenie UE płacę tyle, co w Polsce. To obniża koszt wycieczki, bo po co kupować nową kartę za granicą (tu ceny są znacznie wyższe) jeżeli będę gdzieś tylko kilka dni? Zakup karty to rozsądne rozwiązanie gdy opuszczasz Europę na dłużej. Na innych kontynentach ceny za usługi naszych operatorów mogą być dużo wyższe niż nowa, lokalna karta. Najlepsze rozwiązanie aby zaoszczędzić? Staraj się ograniczyć użycie internetu, albo łącz się tylko przez sieć Wi-Fi. Ponieważ zaczęłam podróżować po Europie grubo przed tym, zanim wprowadzono te przyjazne zmiany, przyzwyczaiłam się do kompletnego braku internetu w podróży. Można? Można. 8. Sprawdź czy korzystanie z karty się opłaca Przed podróżą sprawdź jakie opłaty Twój bank nalicza za korzystanie z karty za granicą. Jak wysoka będzie opłata za przewalutowanie? Ile będzie Cię kosztować wyjęcie pieniędzy z bankomatu? Chociaż noszenie gotówki może być kłopotliwe, a karty to wygodne rozwiązanie, używanie ich poza Polską nie zawsze jest korzystne. Jeśli chcesz zabrać więcej gotówki zacznij wymieniać pieniądze wcześniej, lub śledź kursy walut. Kiedy zauważysz, że euro jest tanie, wymień pieniądze "na zapas" - wymieniając je sporo wcześniej, przed wyjazdem nie będziesz czuć się obciążony dodatkowymi kosztami - gotówka będzie już na Ciebie czekać! Oszczędzisz sobie też nerwów, jeżeli kurs podskoczy akurat przed podróżą. Zabierając ze sobą gotówkę, zapamiętaj również dwie złote zasady: 1. Nie trzymaj wszystkich pieniędzy razem! Nie chcesz stracić wszystkiego jeżeli przez nieuwagę zgubisz portfel, lub gdy ktoś Cię okradnie. 2. Nigdy nie wkładaj gotówki do rejestrowanego bagażu. Walizki lubią się czasem zgubić, szczególnie na lotach z krótkim transferem. Nie wiesz też, kto może mieć dostęp do Twojego bagażu. 9. Nie każdy bilet dla turysty się opłaca Poświęć trochę czasu aby zapoznać się z informacjami o transporcie miejskim. Nie zawsze karty i bilety przeznaczone dla turystów (jak np. Paris Visite Travel Pass) są opłacalne. Spójrzmy na przykład paryskiej karty: W najtańszej wersji bilet jednodniowy dla osoby dorosłej kosztuje 12€. Normalny bilet t+ na jeden przejazd kosztuje 1,90€, ale możesz kupić pakiet 10 biletów za 14,90€ - Paryż to bardzo małe miasto, możesz na spokojnie przejść je wzdłuż i wszerz - poradzisz sobie korzystając z metra 2 max 4 razy dziennie, a w takim wypadku pakiet biletów starczy na na 2-3 dni. Taniej? Można jeszcze taniej - zamień metro na rower miejski albo spaceruj! Opcja dużo zdrowsza i (masz moją gwarancję) warta widoków! Sprawdź również ile kosztuje dojazd z lotniska do centrum. Niektóre lotniska znajdują się daleko od miasta i nie zawsze możesz na nie dojechać metrem czy pociągiem. Szukaj w internecie ofert busów które kursują między centrum a lotniskiem. Zwykle ceny przejazdu nie sa wysokie, autobusy wygodne, a pieniądze oszczędzone na taksówce pewnie starczą na konkretny posiłek dla dwóch osób. 10. Pij wodę z kranu Zamiast rozpisywać się dlaczego warto pić wodę z kranu, zwrócę tylko uwagę na aspekt ekonomiczny. Z reguły piję całkiem dużo wody, do około 2,5 litrów dziennie. Gdy podróżując spędzam cały dzień poza domem, raczej nie wychodzę rano z dwoma litrami w plecaku - to byłaby dość ciężka droga. Uznajmy, że w moje torbie wyląduje typowa, półlitrowa butelka. Aby zaspokoić pragnienie w ciągu dnia, po drodze będę musiała kupić jeszcze 4 no albo chociaż 3 butelki. Na zachodzie Europy, głównie w lokacjach turystycznych, koszt jeden małej butelki wody może sięgnąć nawet 1 euro. 4 butelki, 4 euro, ok 17zł, a przy tygodniowych wakacjach nawet 119zł. Sporo? Może nie we wszystkich, ale na pewno w większości Europejskich miast czy w USA kranówka jest DOBRA. Zachęcam do przestawienia się - to dobre dla naszych kieszeni i dla środowiska. ALE UWAGA! Spędzając wakacje w krajach słabo rozwiniętych, trzymajcie się z dala od wody kranowej! Jakość pozostawia dużo do życzenia i jej spożywanie kranówki może być tam niebezpieczne. Pamiętajcie aby w egzotycznych lokacjach kupować wodę butelkowaną, najlepiej kiedy korek jest ofoliowany - wtedy mamy pewność, że jest bezpieczna do picia. W krajach gdzie jakość wody jest wątpliwa miej na uwadze, aby nie myć nią warzyw i owoców. Do mycia zębów korzystaj z przegotowanej wody (lub butelkowanej), a zamawiając napoje w mieście poproś aby nie dokładano do nich lodu. 11. Znajdź alternatywę dla samolotu Jeżeli przemieszczasz się pomiędzy krajami, samolot (zawsze) jest najwygodniejszą i (no nie zawsze) tanią formą podróży. Jeżeli ponad komfort liczy się dla Ciebie obniżenie kosztów wycieczki, sprawdź cenę przejazdu busem. To rozwiązanie sprawdza się przy podróżach na obszarze jednego kraju (np. busy są tańsze od pociągów w Hiszpanii, a różnica w czasie podróży nieznaczna) lub gdy odległość między krajami jest niewielka. Podróż z Warszawy do Pragi czy Wiednia to 10-12 godzin jazdy w jedną stronę i czasem spore oszczędności - podróż długa i trochę męcząca, ale do ogarnięcia. Sprawa jest nieco bardziej skomplikowana jeżeli ze stolicy chcemy wybrać się np. do Francji czy Włoch - i czasu szkoda i kasy też raczej nie zaoszczędzimy. Fajnym i tanim rozwiązaniem jest - "serwis łączący kierowców dysponujących wolnymi miejscami z osobami szukającymi transportu" Zależnie od kraju i popularności aplikacji możemy mieć dostęp do wielu kierowców, czyli różnych opcji godzinowych i cenowych, które zazwyczaj są niskie. Wynajęcie samochodu/podróż samochodem sprawdzi się, jeżeli podróżujesz w większej grupie i rozkładasz koszt przejazdu na kilka osób. Podróżując solo warto szukać innych rozwiązań. Jeszcze taniej? Mądrze zaplanuj podróż stopem - taniej się nie da! 12. Zostań królem negocjacji - targuj się! Targi, stragany, ciągi namiotów rozstawionych przy turystycznych lokacjach, a ofercie sprzedawcy wszystko - od pamiątek, przez lokalne przysmaki, buty, "oryginalne szanelki" i cały arsenał RTV/AGD. Handlarz zapewnia nas, że cena niesamowita, że tylko dla nas i taka okazja trafia się może raz na sto lat, przy magicznym układzie gwiazd i księżycu w pełni. Otóż nie. Targowanie się to mus, szczególnie jeżeli kupujemy w miejscach nastawionych na turystów - czyt. wszelkie targi z wyżej wymienionymi cackami. Umiejętność negocjowania cen pozwoli Ci sporo zaoszczędzić. Ale jak się targować? Przede wszystkim bądź cierpliwy! Przespaceruj się po targu aby sprawdzić jak często te same rzeczy pojawiają się na różnych stoiskach. Gdy upatrzysz sobie jedno miejsce, poczekaj aż handlarz do Ciebie zagada. Po usłyszeniu ceny odpowiedz, że: → "Stasiek obok ma to samo dużo taniej" (Będzie chciał poznać i przebić cenę Staśka) → "To nie jest tyle warte" (Zapyta Cię o Twoją propozycję - zaniż znacznie stawkę aby potem wynegocjować coś pomiędzy) → "Jeżeli sprzedasz to za tyle, kupujemy wszyscy" (Sprawdza się gdy podróżujesz w grupie i każdy zainteresowany jest zakupem) → "Kupię później, sprawdzę ceny na innych stoiskach" (Z obawy, że już nie wrócisz, zaoferuje niższą cenę) Poza tym bądź asertywny, konkretny i uśmiechnięty! Traktuj negocjacje jak zabawę, element wakacji. Nie bądź obrażonym bucem, jeżeli ktoś nie chce ustać na Twoją cenę. :) * * * Oto moje małe kompendium wiedzy o tanim podróżowaniu, a jak Ty organizujesz tanie wakacje? Stosujesz się do powyższych punktów, czy może masz pomysły o których nie wspomniałam? Chętnie poznam inne sposoby oszczędności w podróży :) A jeżeli potrzebujesz zachęty do podróży, oto 20 rzeczy których nauczyłam się w trakcie roku na walizkach.
zaplanuj swoją podróż palcem po mapie